Witam :)
Dla urozmaicenia na chwilę wróciłam do wikliny papierowej. Koszyczek sobie przeleżała w kąciku szafy aż doczekał się małego udekorowania.
Nie będę zanudzać pisaninką skoro wszystko widać na załączonych poniżej zdjęciach :))
Ponieważ jutro zaczyna się kolejny tydzień więc życzę wam miłego i udanego nie tylko poniedziałku ale całego tygodnia :)
niedziela, 24 maja 2015
czwartek, 21 maja 2015
Kolejna czarna szkatułka
A oto kolejna czarna szkatułka :)
Oczywiście jak poprzednia i ta była cała czarna a ją tylko podekorowałam :))
Oczywiście jak poprzednia i ta była cała czarna a ją tylko podekorowałam :))
sobota, 16 maja 2015
Czarna szkatułka
Witam ;)
Dziś krótko i na temat ;))))
Szkatułka jest przerobiona czyli była cała czarna ( z dość twardego kartonu ) a ja ją troszkę ozdobiłam: troszkę decoupage, troszkę reliefu , troszkę białej farby i wyszło tak :
Środek jest wyłożony satyną
Miłej niedzieli :)
Dziś krótko i na temat ;))))
Szkatułka jest przerobiona czyli była cała czarna ( z dość twardego kartonu ) a ja ją troszkę ozdobiłam: troszkę decoupage, troszkę reliefu , troszkę białej farby i wyszło tak :
Środek jest wyłożony satyną
Miłej niedzieli :)
piątek, 1 maja 2015
Wiosno trwaj :)
Witam wszystkich, tych, którzy jeszcze mnie pamiętają pomimo moich zaniedbań i tych, którzy trafili tu przez przypadek :)
I tak jak ostatnio zapowiedziałam parę zdjęć z ogródka ponieważ twórcza wena mnie opuściła a przykleił się jakiś leniuch :D
Taki mam widoczek z okna w korytarzu gdy przechodzę z pokoju do kuchni lub z kuchni do pokoju :))) i muszę przyznać, że za każdym razem ten widok przyciąga mój wzrok
A teraz zabawna historia: wisienka, która została ścięta a wydaje owoce :D,
Miała mało owoców, rosła nie w tym miejscu co trzeba, jednym słowem " zawada "
więc została ścięta i został pieniek i właśnie z tego pieńka zaczęły wyrastać gałązki, ponieważ zaczęły ładnie kwitnąć to tak sobie rosły bardziej dla ozdoby i z każdym rokiem coraz ładniej kwitły a i owoców przybywało o całkiem niezłym smaku. I tak z pieńka urosło fajne drzewko, które tym razem daje sporo owoców :)
Najpiękniej jednak kwitną jabłonki, mają takie piękne biało - różowe kwiatki, dziś jeszcze w różowych pączkach
W tym roku rozczarowała mnie rabata z tulipanami, nie wszystkie cebulki zakwitły i nie mam pojęcia dlaczego
Niektóre jednak są ciekawe :)
Jeśli się nie znudziliście to jeszcze narcyze :) : uwielbiam te stare odmiany
ale te też fajnie się prezentują
I na tym koniec, przynajmniej na dziś, żeby nie zniechęcić Was zupełnie :))
I tak jak ostatnio zapowiedziałam parę zdjęć z ogródka ponieważ twórcza wena mnie opuściła a przykleił się jakiś leniuch :D
Taki mam widoczek z okna w korytarzu gdy przechodzę z pokoju do kuchni lub z kuchni do pokoju :))) i muszę przyznać, że za każdym razem ten widok przyciąga mój wzrok
A teraz zabawna historia: wisienka, która została ścięta a wydaje owoce :D,
Miała mało owoców, rosła nie w tym miejscu co trzeba, jednym słowem " zawada "
więc została ścięta i został pieniek i właśnie z tego pieńka zaczęły wyrastać gałązki, ponieważ zaczęły ładnie kwitnąć to tak sobie rosły bardziej dla ozdoby i z każdym rokiem coraz ładniej kwitły a i owoców przybywało o całkiem niezłym smaku. I tak z pieńka urosło fajne drzewko, które tym razem daje sporo owoców :)
Najpiękniej jednak kwitną jabłonki, mają takie piękne biało - różowe kwiatki, dziś jeszcze w różowych pączkach
W tym roku rozczarowała mnie rabata z tulipanami, nie wszystkie cebulki zakwitły i nie mam pojęcia dlaczego
Niektóre jednak są ciekawe :)
Jeśli się nie znudziliście to jeszcze narcyze :) : uwielbiam te stare odmiany
ale te też fajnie się prezentują
piątek, 24 kwietnia 2015
Goście w moim ogródku
Oj strasznie długo mnie tu nie było :(
Ale chyba każdy tak ma, że czasami opanowuje go brak weny. Może trzeba odpocząć? bo robienie czegoś na siłę nie ma sensu, żeby wyszło coś ładnego czy ciekawego musi być tworzone z przyjemności samego tworzenia a nie konieczności. Nadal nie mam nic z rękodzieła za to dziś pokarzę Wam moich małych gości :)
Wiem, że już nie ma potrzeby dokarmiania ptaków jednak lubię patrzeć przez okno jak te maluchy pałaszują śniadanko więc nadal ciągle im coś podrzucam:D. Wówczas pierwsza poranna kawa smakuje jeszcze lepiej zwłaszcza jak jeszcze sobie podśpiewują :)
A oto kolejny gość : wystrojony w piękne kolorowe ubranko pan Bażant. Przyzwyczaił się, że zawsze coś pod tym większym karmnikiem znajdzie .
Pani Bażantowa przychodzi w skromniejszym stroju.
Natomiast ten koleś nie lubi deszczu i znalazł sobie niezłe schronienie, oczywiście jak tylko przestało padać wyruszył w dalszą drogę :)
To zdjęcie to przewodni temat kolejnego posta :D, zapewne już się domyślacie o czym będzie :))
Pozdrawiam cieplutko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)