niedziela, 18 marca 2018

Wielkanocne kanzashi i ciut faberge :)

Wydaje mi się, że niedawno robiłam bombki ( których nie zdążyłam pokazać ;(  ) a już czas na jajka.
Tym razem nie zwlekam,żeby nie skończyło się tak jak z bombkami :)))
Dziś mniej słów a raczej więcej zdjęć, chociaż są marnej jakości bo robione w pośpiechu




zmiana koloru :)




stoi na koralikach

no i ...


z małym bukiecikiem...różyczek z zimnej porcelany


 Powrót do błękitu do granatu.




Wszystkie są styropianowe. Uwielbiam jajka Faberge dlatego wpleciona jest ich namiastka :)

               PODSUMOWANIE z różnych stron.



Wszystkie poszły w dobre ręce :))) 

Kolejne już niedługo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz